Ropusze stołki, czyli tutorial na kartkę z akwarelowym tłem

Wracam do Was ponownie z kartką w wiosennym klimacie, ale tym razem nie w temacie Wielkanocnym a urodzinowym. Jednak dość nietypowo, bo postanowiłam wykorzystać stemple Stampers Anonymous/ Tim Holtz z grzybami, jako motyw przewodni pracy. Kto powiedział, że grzyby to tylko mogą być jesienią? 😉
Zapewne część z Was zastanawia się skąd taki dziwny tytuł dla tej pracy. Jest to dosłowne tłumaczenie słowa “muchomory” z języka angielskiego. Bardzo lubię takie obrazowe nazewnictwo. W języku polskim przynajmniej wiadomo, muchomor, czyli mrą od niego muchy (po zjedzeniu). Tym czasem w języku angielskim – toadstool, oznacza ni mniej ni więcej tylko ropuszy (toad) stołek (stool). Ot, różne obserwacje to i różne nazwy, ale mnie te ropusze stołki rozczulają, stąd i dzisiejszy tytuł 😉
A wracając do kartki i jej akwarelowego tła, tym razem odkrywałam farbki w proszku firmy Lindy’s Gang, które mają nie tylko game pięknych i soczystych kolorów, ale też zawierają dodatkowo drobiny subtelnie błyszczącej miki (co widać dobrze w tutorialu).

Zatem nie przedłużając, zapraszam na tutorial.

.  .  .

I am coming back to you again with a card in a spring theme, but this time not on Easter but birthday topic. However, this theme is quite unusual, because I decided to use Stampers Anonymous / Tim Holtz stamps set with mushrooms as the focal image on the work. Who said that mushrooms can only be in the fall, right? 😉
Probably some of you wonder why such a strange title for this work (mainly for polish readers). This is a literal translation to polish of the word “toadstools” in English. I like this descriptive names very much. In Polish, direct translation of ‘muchomor’ means, i.e. flies are dying after eating it. Meanwhile, in English – toadstool, direct translation means nothing more than just a stool where toad is sitting. Oh well, different observations ends up with different names, but these particular name, made my day 😉
Going back to the card and its watercolour background. This time I discovered Lindy’s Gang powder paints, which not only have a collection of beautiful and juicy colours, but also contain particles of subtle shiny mica (the effect you can see in the tutorial).

So, without further ado, feel invited to watch together a tutorial.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s